niedziela, 31 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ VII- "GOOD TIME?''

Rozdział VII - "GOOD TIME"
Przeczytaj notke pod rozdziałem!
Te dni które spędziłam odkąd sie pogodziliśmy z Hazzą były cudowne. Pełne namiętności i seksu. To dobrze ze sie pogodziliśmy, bo raczej nie chciałabym wyglądać jak gruba flądra. Dziś Harry tak jak mi mówił, a raczej z tego co udało mi sie z niego wycisnąć zabiera mnie na romantyczną kolacje tylko we dwoje. Nasze wyjście albo skończy sie nocą w łóżku albo kłutnią, pewnie o to ze jestem zazdrosna. Już nie raz byłam zazdrosna o hazze, pamiętam dokładnie jaaak byłam zazdrosna. Kiedyś o jego siostre- Gemme, którą bardzo polubiłam.
-O czym myślisz słońce?
-O wszystkim i o niczym -Hazz w odpowiedzi uśmiechną sie słodko i mocniej przytulił do siebie. Uwielbiałam takiego Hazzę, choć lubiłam też bad boya, a zwłaszcza tego który jest wkórwiony i lubi mocno i szybko. Chociaż czasem może zaboleć wtedy chodzi za mną jak cień i przeprasza, czasem daje czekoladki a czasem słodki seks...
W tej chwili Harry wstał i zaczął sie ubierać
-Gdzie sie pan wybiera?
-Przecież idziemy na kolacje tak? Musze sie naszykować
-Aż tyle ci to zajmie? -Wiedziałam że sie dlugo szykuje ale bez przesady! Harry ogarnij dupsko, cały dzień to nawet baba sie niezbiera.
-No, musze jakoś wyglądać. Zabieram ze sobą piękną kobiete, chce zwrócić też troche uwagi na siebie
-Ale pamiętaj nie całą uwage tylko troche
-Tak zapisze sobie
-Noo to rozumiem-podeszlłam do niego. Stalłam razem z nim naprzeciwko szafy. I teraz ja mialłam dylemat który dopadał kazda dziewczyne

W CO SIE UBRAĆ

Miałam dwie szafy, komode i szafke zapchane po brzegi ciuchami i JA NIE MIALAM SIE W CO UBRAC..

-O czym znowu myslisz, co? Jeszcze cie glowa rozboli od tego ciągłego myślenia
-Nie mam kurwa w co ubrać! rozumiesz to czy nie?
-Ej, spokojnie rozumiem -jednak ja nie zwóciałam uwagi na to ze do mnie cos powiedzial lecz kontunuowalam
-Wy mężczyźni nie macie takiego dylematu, ubierzecie albo tą jebaną marynarke, koszule i jakieś buty albo jeansy koszulke i kurtke. A my kobiety, nie możemy pokazać sie dwa razy w tym samym. To jest niedopuszczalne! Wiesz, my z Amandą kiedyś napisałyśmy książke..- Harry popatrzył na mnie jak na wariatke- tak ksiazke w której było napisane co wolno kobietom, a czeko sie im zabrania. - I na tym skończyłam swoją wypowiedź
-Lucy, lucy, lucy. Ty jeszcze wielu żeczy nie rozumiesz
-Pierdol sie Hazz
-Z tobą zawsze - zanim zdążyłam coś powiedziec zaatakował moje usta i zabrał mnie w świat pełen nagości , bliskości i namietnosci. Tak że nie musialam sie martwic w co sie ubrac...

***

Ostatni raz przejrzalam sie w lustrze poprawiając moją sukienke. Białe obcasy, łososiowa sukienka i blado różowa torebka, to był zestaw który sobie wybrałam
-Lucy! Musimy zaraz wyjechać
-Okey, okey wychodze juz
Niepewnie otworzyłam drzwi. Hazz ubrałl sie w czarny garnitur, białą koszule i czarne pantofle. Jego loczki były idealnie ułożone. A mi opadła szczęka.
-I co? Aż taka jebana marynarka?
-Wow -więcej z siebie wydusić nie mogłam -czemu ty, taki grecki bóg wybrałeś akurat mnie?
-A jakoś sie napatoczyłaś- udałam obrażoną i odwróciłam głowe w inną strone - żartuje, chodz bo sie zpóźnimy
-Okey - przytaknełam i ruszyliśmy

***
Siedzimy już dobrą godzine w restauracji. Była droga, spodziewałam sie czegoś w ciemnych kolorach a zwłaszcza po Hazzie, ale było inaczej. Było to duże jasne pomieszczenie w różnych odcieniach niebieskiego, białego, żółtego i różowego co dodawało uroku całej restauracji. Harry wybrał miejsce w głównej części pomieszczenia.
Nagle rozległ sie huk, można było słyszeć krzyki wystraszonych kobiet i dźwięk tłuczenia szyb. Spojrzałam przestraszona na Harrego. On wstał złapał mnie za ręke i wybiegliśmy, w wampirzym tempie znaleźliśmy się poza miastem. Na kompletnym zadupiu, wjechaliśmy do lasu. Nie mogłam z siebie nic wydusić, byłam zdenerwowana przestraszona i zupełnie nie wiedziałam co sie dzieje. Poczułam ciepłą dłoń na moim udzie i usłyszałam ciche "spokojnie nic ci nie grozi" uspokoiłam sie troche, ale tylko troche...
Witammm, jestem z rozdziałem. Ojj będzie sie działo :D Z tego ze jest rok szkolny rozdziały będa rzadziej ale... Kolejny rozdział już jutro! zapraszam <3

CZYTASZ=KOMENTUJESZ


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz