sobota, 26 lipca 2014

Rozdział II -SWEET TREATS


Byl to brunet o glowe wyzszy odemnie. Jego loczki były zaczesane do tylu, na nogach mial białe converse, czarne rurki i białą koszule. Jego oczy były zielone.
-Pprzepraszam- wydukalam po chwili
-Nic sie nie dzieje piękna-mówiąc to ukazał górny rząd swoich białych zębów- jestem Harry-przedstawił sie - a ty?
-Witaj Harry, jestem Lucy
-Niestety musze juz pędzić, a więc do zobaczenia piękna, mam nadzieję że się jeszcze spotkamy...- na koniec ucalowal moja reke i odszedl
*LUCY'S POV* *w domu Lu tuz przed imprezą*
Niedlugo impreza. Jeszcze nigdy przed impreza sie nie denerwowalam, a teraz jest inaczej.. odczuwam niepokuj jakby ta impreza miala zmienic wszystko...

Bylam ubrana w biala sukienke siegajaca mi do polowy ud czarne buty na wysokim obcasie ze zlota platforma, a Amanda w swykla kremowa sukienke mini i buty w tym samym kolorze. Mialam mocny makijarz Amanda takrze. Bylysmy gotowe. Wyszlysmy z mojej willi szlysmy powoli do ich domu, zadzwonilam dzwonkiem i po chwili ujrzalam bruneta z wyraznym zarostem na twarzy i brazowymi oczami, ubrany byl w czarne porwane rurki biala koszulke i biale nike
-witajcie dziewczyny-powiedzial -harry! - moze to ten Harry ten ktorego potracilam ten ktorego... Nie, nie, nie to niemozliwe.
 Po chwili w drzwiach pojawil sie lokowaty. A JEDNAK..
- Oo witaj Lucy- przywital sie ze mna- Zayn oprowadz kolezanke Lu- mulat poslusznie wykonal jego polecenie wzial Amande za reke i znikli w domu -panienka pozwoli- Harry wyciagna w moją strone ręke- chwycilam ją i loczek pociagna mnie za soba, bylismy w glownym miejscu gdzie wszyscy tanczyli. w centralnym miejscu byl DJ obok barek i dalej wielka kanapa- choc przedstawie ci kogos- podeszlismy do kanapy na niej siedzialo 4 chlopakow i ich dziewczyny - to jest Zayn- wskazal na bruneta- a przy jego boku pezz lub perrie, jak kto woli- różowo włosa podala mi reke a ja ją scisnelam. Wiedzialam ze sie zaprzyjaznimy- dalej Liam i jego dziewczyna Danielle lub Dan tez do wyboru- dziewczyna usmiechnela sie do mnie a ja odwajemnilam gest- Najstarszy ale z mózgiem 3latka Nasz Louis a obok Eleanor albo po prostu Elka- dziewczyna wstala i mnie przytuliła bardzo miłe -dalej jest nasz Niall'er z...no tak nie znam jej imienia
-Amanda lub Am- powiedzialam
-No tak juz nas znasz ale nadal nie wiemy jak ty sie nazywasz- odezwala sie pezz
-Ah ona to...
-Jestem Lucy Middle-przerwalam mu, chyba tego nie lubi bo scisna mocno moja reke- ałć, harry to boli
-Caly harry jemu nie mozna przerywac bo albo dostaniesz po mordzie albo jeszcze gorzej- stwierdzil niall, czyzbym poznala gorsza strone harrego?
-No dobra, Lucy zatanczysz?- zapytal hazz -chciałbys najpierw musze sie napic- pociagnelam go w strone baru- 2razy cos mocnego- powiedzialam do barmana ten po paru minutach dał nam gotowy napuj. Wypilam duszkiem jego zawartosc i pociagnelam Harrego w strone parkietu. Tanczylismy wlasnie do piosenki "sail - awolnation"
Przetanczylismy jeszcze 3 piosenki
-A teraz cos wolnego- dzieki bogu, slowa DJ'a byly dla mnie jak zbawienie
-Dobra piekna zatanczysz?
- jeszcze sie pytasz?- harry zlapal mnie w biodrach a ja zazucilam rece na jego szyje. Hazz przyciagnal mnie do siebie tak ze pomiedzy naszymi cialami nie bylo nawet milimetra przerwy. Tanczylismy ocierajac sie swoimi cialami pod koniec piosenki patrzylismy sobie prosto w oczy az stalo sie pocalowal mnie, muskal moje usta delikatnie swoimi, nasze jezyki walczyly o dominacje. W koncu oderwalismy sie od siebie, patrzylam mu prosto w oczy, spuscilam glowe i probowalam swoimi wlosami zaslonic rumience.
-Slicznie sie rumienisz nie zaslaniaj tego- mowiac to podniusl moj podbrodek palcem i znow delikatnie musna moje usta. Byl to krotki lecz namietny pocalunek. CHhhyba sie w nim zakochalam, chyba...
*HARRY'S POV*
To co sie stalo, ten pocalunek to bylo cos innego. Dziewczyny z ktorymi sie calowalem byly inne po prostu chcialy wiecej ...
Hej słodziaki! Przychodze do was z II rozdzialem pt.Słotkie niespodzianki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz